wtorek, 18 października 2011

Nowy wip

Dawno nic tutaj nie pisałam ani nie wrzucałam, ale to przez to, że wpadłam w wir dojazdów do Wroca na uczelnię i tracę znów pół dnia w pociągu czy autobusie, a później wracam styrana... ale mam niezłe parcie na pisanie scenariusza do komiksu HWWN i ciągle noszę ze sobą kartki notując nowe scenki i pomysły. Mój czas także poświęcam zleceniu, które niedawno dostałam i nie chcę go zawalić! Nie będę opisywać całego przedsięwzięcia, bo chcę najpierw coś konkretnego uczynić, dopiero wtedy będę się chwalić :> W każdym razie moje bazgroły będą egzystować w przestrzeni Wrocławia, ale w swoim czasie napisze więcej ^.^

Mam tylko jeden szkic nad którym staram się w miarę możliwości popracować, dopiero zaczęłam, ale chcę żeby było ładnie i proporcjonalnie, póki co to chyba ma za duże stopy, dłoń, krótkie łydki, czy coś, muszę rozkminić i się z nim z tym przespać. Oto Andriej xD kolejny _^^^_

poniedziałek, 26 września 2011

Łupy sasasa

W dzisiejszym odcinku chwalenie się łupami zdobytymi na konwencie xD W sumie nie wiem czy to aby na pewno dobra decyzja, bo to co zarobiłam to wydałam :P No ale może akurat mi się te rzeczy przydadzą, póki co mam radochę rysując sobie Promarkerami po moich kartkach nie nadających się zbytnio do promarkerów.
Oto co sobie nakupiłam (Kotobus ):

Do Promarkerów mam jeszcze nakładki z cienkimi końcówkami, dzięki nim można zrobić cienkopis z markera, fajna sprawa :3 O takie (foto z netu):

Ćwiczę sobie póki co bez żadnych tutoriali rysowanie nimi, bo mam parę kartonów takich cienkich kartek ze starych drukarek z perforacjami i najczęściej na nich będę tego używać, więc na nic mi się zdadzą wskazówki do rysowania na lepszych kartkach. Na tych moich z odzysku Promarkery wyglądają o tak (podpis na dole jest zrobiony właśnie tą nakładką z cienką końcówką, tutaj się rozmazuje, ale pewnie na lepszym gatunkowo papierze będzie wyglądać lepiej):


piątek, 23 września 2011

Bakowy stuff

Jednak na Bace będę mieć okrojony stuff do sprzedaży, no ale i tak nie chcę spędzić całego dnia na siedzenie przy stoisku, bo być może w tym roku uda mi się nawet zobaczyć jakieś atrakcje. Chociaż szczerze mówiąc, to manga od dawna mnie nie jara, no ale paru znajomych tam będzie, więc może warto połazić. Poza tym zostawiłam trochę skrzyneczek w razie jakby ktoś chciał kiedyś u mnie zamówić.
Zrobiłam sobie fotosza swoich rzeczy na sprzedaż. Szkatułek będzie dosyć mało, zrobię może jeszcze ze dwie do tych (jedna tu jest już zaklepana - ta czarna z hatifnatami), zakładki do książek z postaciami HWWN na przezroczystych arkuszach, ulotki, szkicowniki stare i nowe artbooki kolorowe i czarnobiałe. Przychodźcie do mnie do stoiska i przynajmniej podziwiajcie moje skromne rzeczy, o kupowaniu nie mówiąc, potrzebuję dowartościowania, że to co robię nie jest bez sensu...

Wbiłam sobie nóż w rękę obierając jabłka na szarlotkę huhu, ale za to wyszła mi wyjątkowo dobrze :3 I zupę dobrą ugotowałam, a dziś jeszcze omlet z serem mascarpone i malinami mmmr. Moje marzenie o facecie kucharzu odchodzi w przeszłość, bo smakują mi własne potrawy, dodatkowo przyrządzanie ich sprawia mi przyjemność hihi. (no dobra, żartowałam, nadal by mi się taki facet przydał x)

I na koniec może szkic wrzucę, bo mam aż jeden i nie zgadniecie z kim xD





piątek, 9 września 2011

Szkatułki drewniane

Kawa, program tv o sprzątaniu domu, pisanie scenariusza do komiksu, uwielbiam to ♥ Szkoda, że niedługo się ten błogi stan skończy, ale póki co, uwieeelbiam.

Trochę się ostatnio zdziwiłam, bo myślałam że podczas konwentów mangowych wystawcy, którzy sprzedają swoje wyroby mogą robić to bez żadnych obaw, że napadnie ich ktoś ze skarbówki. A jednak jeśli chcę sprzedawać swoje szkatułki muszę iść i radzić się prawnie :\ Jak dla mnie beznadzieja i trochę się zaczęłam zastanawiać czy w ogóle wystawiać się na BAKA... Nie mam czasu ani ochoty chodzić i szukać radcy, który za free powie mi co mam robić. Poza tym chcę omijać Wrocław póki nie muszę tam jeździć na uczelnię, bo to miasto wcale mnie nie bawi. Chyba jednak zostawię to sobie i będę sprzedawać przez internet. Muszę się zastanowić.
Można zamówić u mnie szkatułkę, którą ręcznie maluję, szczegóły tutaj-> http://odadjian.deviantart.com/gallery/30993601
 Przykładowa szkatułka wygląda tak:

A dziś piekę swoją drugą szarlotkę, ostatnio pieczenie sprawia mi frajdę! To takie dziwne :D


I na koniec najnowszy szkic, na którym jest Kamila i Andriej, moja ulubiona para przyjaciół ^.^

środa, 31 sierpnia 2011

Backstreet boys!

A cóż ja takiego znalazłam w swojej szafce :D

Otóż nie jest to album ze zdjęciami Backstreet boys, czy moje rysunki z tymi oto cudownymi panami xD To stary skoroszyt, który dostałam od mamy, a do którego przykleiłam taką oto naklejkę ze starej gazety Mega Star. W środku kryją się moje dawne skarby. Skarbami są szkice, które robiłam zawsze jak oglądałam anime w tv. Serie były różne, Mikan, Kapitan Jastrząb, Sally czarownica, Piłka w grze, Pokemon! Rysowałam różne pozy, efekty np. przy uderzeniu, te wszystkie ruchy i gwiazdki, chłopców kopiących piłkę i koty. Zrobiłam parę zdjęć niektórych szkiców. Jest ich mnóstwo, a nie będę wszystkiego tu zamieszczać, bo to w sumie taka moja mała tajemnica (kolejna xD).


Na dziś szkic Sashy, nie mojej postaci, którą rysuję dla chouyuu.deviantart.com Jeszcze sporo roboty przy tym.

Ach! Jeszcze jedna rzecz! Spełniam się w pieczeniu muffinek! Upiekłam już parę blach, ale ostatnie wyszły mi najlepsze i najładniejsze *skromność* W ogóle ja i pieczenie, cóż to za połączenie :P 
Muffiny z płatkami owsianymi, bananem, orzechami włoskimi i żurawiną.


środa, 24 sierpnia 2011

Skecze

Tyle rzeczy do zrobienia, a czas jakby przyspieszył! Dziwne uczucie. Wymienię tu sobie co muszę zrobić, bo inaczej pozapominam albo się nie wyrobię. Szkatułki, w tym dwie zamówione, szkice zombiaków na Bakę, art trade z deviantARTu i.... i hm komiks! No właśnie, przecież komiks. Wierni fani w liczbie kilku czekają x)

Dziś szkice w liczbie 4, nie za wiele tego, ale zawsze coś. Andriej, Noah, Andriej z jakąś dziewczyną i Redfoo z LMFAO xD

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Komiks progress

Sporo rysowników sobie robi takie posty jak to tworzą swoje rysunki/komiksy i ja też chcę! :P Mimo, że nikt nie chce tego wiedzieć xD

Wielkiej filozofii zapewne w tym nie ma, a i nie za szczególnie zajmuję się przygotowaniem do druku, bo jednak jedyny komiks nad jakim aktualnie pracuję to "Hey! Which Way Now?!", który wrzucam jedynie do internetu.
Papier jakiego używam to zwykły papier do drukarki Pol-lux 80, nie robię marginesów, bo tak zaczęłam w 2003 roku rysować i nie będę zmieniać (tak, jestem wierna swojemu zamysłowi sprzed 8 lat!).
Ale zanim zacznę rysować czystą stronę komiksu, zapisuję sobie scenariusz na epizod na kartkach z perforacją do starej drukarki, których mam z 3 pudła. Nie wdaję się w szczegóły polskiego języka i kwiecistego opowiadania, bo zazwyczaj epizody są krótkie (na około 3-6 stron). Zawieram tam miejsce, kto występuje i dialogi oraz kto jak gestykuluje, wiadomo - to co najważniejsze.
 Następnie robię sobie małe szkice układu kadrów, na jednej poziomej stronie A4 robię sobie takie prostokąty 5cm x 4cm, gdzie rysuję cały układ strony.
Po tym rysuję na czysto, format A4 ołówkiem mechanicznym 0.5 miękkość 2B. Tutaj są przybory, których używam (zdjęcie się rozmazało, dopiero na kompie zauważyłam uch D: ), linijka ze scrollem i zwykła, gumka zwykła Factis (najlepsza jak dla mnie) i chlebowa, ołówek mechaniczny pod spodem, jakieś trzy żelowe pisaki, marker z Inter Marche (się rozlewa, nie za fajny, ale tani był to czego się spodziewać...przynajmniej pisze, klej który kupiłam nie klei...) :

Pisaki jakich używam, to głównie Sakura Micron, Uni Pin, Zig Calligraphy (mają fajne ścięte końcówki) i Snowman drawing pen, które dostałam w prezencie.
Nie zamieszczam całego procesu rysowania strony. Robię szkic ołówkiem, poprawiam pisakiem linie kadrów i zabieram się za poprawianie konturów. Jak już wszystkie kontury są poprawione wymazuję ołówek i wypełniam czernią do końca, tzn. te miejsca gdzie ma być więcej czerni.

Dodatkowo jeśli mam jakieś problemy z pozą, anatomią posiadam zbiór wycinków i wydruków z gazet, które podzieliłam na kategorie i zaglądam do nich przed oraz w trakcie rysowania komiksu. Są wielce pomocne (pisałam o nich już na tym blogu, teraz kolekcja zeszytów się powiększyła)

No i w sumie tyle. Skąd biorę pomysły na epizody to tajemnica xD
A i jeszcze na koniec taki bonus. Komiks przechowuję w segregatorze w osobnych koszulkach:
Jest już grubawy :3