Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Andriej Safety-Pin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Andriej Safety-Pin. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 maja 2012

Polowanie, czyli post o nie wiem czym...

Darcia pracuje nad moimi planszami dyplomowymi (a przynajmniej chciałabym, żeby tak robiła, bo nie lubię drugi raz rysować tego samego, a te obrazki już malowałam w klubie na ścianach xp)

Aktualnie muszę pisać licencjat, kończyć resztę tych plansz na dyplom, a co za tym idzie mam większą ochotę na rysowanie komiksu i wszystkiego oprócz rzeczy na przegląd końcowy! Dodatkowo zakupiłam sobie w taniej książce taką o książkę: 
Urzekła mnie okładka i ilustracje w środku. Nawet za bardzo nie przeczytałam o czym jest książka, bo od razu ją kupiłam :P


Jak przeczytam to powiem czy to fajna historia, dopiero zaczęłam i trudno tak w tym momencie stwierdzić. Ogólnie jest o zwierzakach i ich postrzeganiu świata, czyli to co mnie kiedyś bardzo jarało i sama wymyślałam sobie takie historie ;p

Jak zwykle kiedy zaczynam tutaj pisać, to zapominam o czym chciałam mówić xD To może już skończę i na koniec dam ostatnie moje prace:

I tutaj ostatnia szkatułka, z Jackiem Skellingtonem

sobota, 21 kwietnia 2012

Komiks, wywiad ulala

Łu dawno tu nie pisałam. Czas ucieka, nie ma kiedy zrobić tego co się powinno, w rezultacie robi się te same pierdoły co dzień xp Dodatkowo unikam wszelkiego pisania przez to, że jestem zmuszana do pisania artykułów o sztuce, czego nienawidzę (i pisania, i sztuki, i artykułów).

W każdym razie, pracuję aktualnie nad planszami dyplomowymi, ale w międzyczasie robię swoje pierdółki związane z komiksem jednym i drugim. Zaczęłam swój komiks o cyrkowcach (który niestety teraz musiałam odłożyć, bo nie chcę go robić na szybko i byle jak), póki co mam 5 stron i 2 w szkicu. Tutaj są przykładowe 4 o Bulbo (z małym śmiesznym Guciem) i o Lenie (z Ivanem). Chcę jeszcze dopracować rastrowanie i efekty, bo już wiem że parę rzeczy pozmieniam.




Z innych rzeczy, lokalna gazeta Kurier Trzebnicki przeprowadziła ze mną wywiad! *lajk e star* Można sobie to moje gaworzenie poczytać tutaj:

Co tam jeszcze...w maju jadę na tydzień do Szwecji 0.o Jestem jedną z osób, które zostały wybrane z naszego ASP, żeby tam pojechać do szkoły w Västmanland. To dopiero dziiiiwneeeee, ale fajnie, bo pewnie normalnie nigdy bym tam nie pojechała :D jajks!

I na koniec rysunek nad którym sobie siedzę od wczoraj, z Andriejem i Kamilą, a co tam, lubię te dzieciaki

sobota, 21 stycznia 2012

Noga nic nie malujący, Andi na murku i szczuras

Piszę z okazji swoich urodzin xDD Z tej okazji też zrobiłam sobie tiramisu mmmm <3
Mam aż jeden szkic...ale też rysunek gotowy i z TŁEM! Tyle projektów do zrobienia, a ja sobie bazgrolę Andrieja na murku xD Przynajmniej tak zobaczę jakiegoś kolesia, bo jak nie wyrysuję sobie, to nie będzie żadnego, ech. Otóż, tutaj jest szkic jakiś taki z Noahem co maluje nic xD:
Wrzuciłam też na swoje konto deviantART =Odadjian najnowszą pracę z Andriejem siedzącym na murku, malowanym promarkerami i innymi pisakami, na moim wypaśnym papierze do markerów (podstawiłam link do pracy na devie, bo tam w lepszej jakości jest):
I na koniec taki ostatni mój malunek ze ściany klubu Bezsenność we Wrocu (kiedyś wrzucę wszystkie zdjęcia moich malunków) - zmutowany szczuras w obroży chodzący po barierce :P [obleśne ściany rlz... xp fuj!]


poniedziałek, 2 stycznia 2012

Rysunkosy

Parę WIP-ów pokażę, bo sobie coś tam bazgrałam. Z jednego chcę zrobić większą pracę, ale nie wiem czy szarpnę się na kolor.
Nie opisuję co tam jak tam u mnie, no bo po co w sumie xD Nie jestem mistrzem monologu, taką cechę odziedziczył mój drogi Noah, biedne chłopcze zostało tak skrzywdzone przez panią x) Poza tym nic się nie dzieje wielkiego...
 A z tego zrobię pracę z tłem nawet, taka będę xP Andriej i Kamila:
No i ostatnia praca jaką zrobiłam podczas "imprezy sylwestrowej" in maj hołm, chłopcy w trójkę, bo prawie wcale ich razem tak w artach nie rysuję, praca zrobiona promarkerami [szpan]:


wtorek, 18 października 2011

Nowy wip

Dawno nic tutaj nie pisałam ani nie wrzucałam, ale to przez to, że wpadłam w wir dojazdów do Wroca na uczelnię i tracę znów pół dnia w pociągu czy autobusie, a później wracam styrana... ale mam niezłe parcie na pisanie scenariusza do komiksu HWWN i ciągle noszę ze sobą kartki notując nowe scenki i pomysły. Mój czas także poświęcam zleceniu, które niedawno dostałam i nie chcę go zawalić! Nie będę opisywać całego przedsięwzięcia, bo chcę najpierw coś konkretnego uczynić, dopiero wtedy będę się chwalić :> W każdym razie moje bazgroły będą egzystować w przestrzeni Wrocławia, ale w swoim czasie napisze więcej ^.^

Mam tylko jeden szkic nad którym staram się w miarę możliwości popracować, dopiero zaczęłam, ale chcę żeby było ładnie i proporcjonalnie, póki co to chyba ma za duże stopy, dłoń, krótkie łydki, czy coś, muszę rozkminić i się z nim z tym przespać. Oto Andriej xD kolejny _^^^_

piątek, 23 września 2011

Bakowy stuff

Jednak na Bace będę mieć okrojony stuff do sprzedaży, no ale i tak nie chcę spędzić całego dnia na siedzenie przy stoisku, bo być może w tym roku uda mi się nawet zobaczyć jakieś atrakcje. Chociaż szczerze mówiąc, to manga od dawna mnie nie jara, no ale paru znajomych tam będzie, więc może warto połazić. Poza tym zostawiłam trochę skrzyneczek w razie jakby ktoś chciał kiedyś u mnie zamówić.
Zrobiłam sobie fotosza swoich rzeczy na sprzedaż. Szkatułek będzie dosyć mało, zrobię może jeszcze ze dwie do tych (jedna tu jest już zaklepana - ta czarna z hatifnatami), zakładki do książek z postaciami HWWN na przezroczystych arkuszach, ulotki, szkicowniki stare i nowe artbooki kolorowe i czarnobiałe. Przychodźcie do mnie do stoiska i przynajmniej podziwiajcie moje skromne rzeczy, o kupowaniu nie mówiąc, potrzebuję dowartościowania, że to co robię nie jest bez sensu...

Wbiłam sobie nóż w rękę obierając jabłka na szarlotkę huhu, ale za to wyszła mi wyjątkowo dobrze :3 I zupę dobrą ugotowałam, a dziś jeszcze omlet z serem mascarpone i malinami mmmr. Moje marzenie o facecie kucharzu odchodzi w przeszłość, bo smakują mi własne potrawy, dodatkowo przyrządzanie ich sprawia mi przyjemność hihi. (no dobra, żartowałam, nadal by mi się taki facet przydał x)

I na koniec może szkic wrzucę, bo mam aż jeden i nie zgadniecie z kim xD





piątek, 9 września 2011

Szkatułki drewniane

Kawa, program tv o sprzątaniu domu, pisanie scenariusza do komiksu, uwielbiam to ♥ Szkoda, że niedługo się ten błogi stan skończy, ale póki co, uwieeelbiam.

Trochę się ostatnio zdziwiłam, bo myślałam że podczas konwentów mangowych wystawcy, którzy sprzedają swoje wyroby mogą robić to bez żadnych obaw, że napadnie ich ktoś ze skarbówki. A jednak jeśli chcę sprzedawać swoje szkatułki muszę iść i radzić się prawnie :\ Jak dla mnie beznadzieja i trochę się zaczęłam zastanawiać czy w ogóle wystawiać się na BAKA... Nie mam czasu ani ochoty chodzić i szukać radcy, który za free powie mi co mam robić. Poza tym chcę omijać Wrocław póki nie muszę tam jeździć na uczelnię, bo to miasto wcale mnie nie bawi. Chyba jednak zostawię to sobie i będę sprzedawać przez internet. Muszę się zastanowić.
Można zamówić u mnie szkatułkę, którą ręcznie maluję, szczegóły tutaj-> http://odadjian.deviantart.com/gallery/30993601
 Przykładowa szkatułka wygląda tak:

A dziś piekę swoją drugą szarlotkę, ostatnio pieczenie sprawia mi frajdę! To takie dziwne :D


I na koniec najnowszy szkic, na którym jest Kamila i Andriej, moja ulubiona para przyjaciół ^.^

sobota, 23 lipca 2011

BAKA

Skończyłam czytać książkę "Córka kata" i czuję niedosyt, nie lubię kończyć książek... poczytałabym jeszcze coś w tym stylu. Polecam jeśli ktoś lubi czasy polowania na czarownice, kiedy to rudowłose dziewczyny  były podejrzewane o czary. Następna na tapecie jest "Księga cmentarna".

Pracuję aktualnie nad szkatułką na zamówienie. Później zacznę rysować losowe wzory na szkatułkach, żeby sprzedawać na konwencie m&a B.A.K.A. we Wrocławiu. Dodatkowo będę rozprowadzać ponownie zakładki do książek z moimi bohaterami z komiksu oraz malutkie drewniane wisiorki z narysowanymi różnymi motywami. Zapraszam na konwent, zwłaszcza że na plakacie widnieje mój zombiak:

Niestety tak jak sądziłam, prace nad moim komiksem lekko przystanęły. Pewnie do niego wrócę, ale póki co ogarniam swoje "Hey! Which way now?!" czy można je poprawić tak, żeby dało się to wydać. Nie wiem czy to na pewno dobry pomysł, ale jeszcze potrwa zanim z czymś uderzę do wydawania.
Dziś dwa straszne szkice z Andriejem, muszę w końcu narysować kogoś innego, bo ostatnio ta postać przeważa na moich rysunkach: